Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recycling. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 czerwca 2016

Stojak na zdjęcia


Porządki wiosenne mają to do siebie, że zawsze znajdzie się jakiś zakurzony cukiereczek, albo rozciągnięty sweter, albo nieszczęśliwy kawałek mebla.
Sio, sio, sio! Wszystko do śmieci? Część mnie ryczy TAK. To jest ta część zmęczona zimą, śnieżną ciapą, za długą nocą i galaktyką kurzu w za słabo wywietrzonych kątach. Potem odzywa się eko-Dorota, która świątek piątek, zima czy lato mruczy swoją mantrę: Pomyśl, zanim wyrzucisz!
Konsekwencją takich namyśleń jest to, że cukierkiem dokarmiam biodrową oponkę (no jak się nada do zjedzenia), sweterek pruję lub oddaję potrzebującemu (też jak się jeszcze nada do użytku), a kawałek mebla przerabiam na jakiś użyteczny gadżet.
I dziś o takim gadżecie.

czwartek, 12 maja 2016

Korkowy hak



Dziś prawdziwa gratka dla miłośników szampana, prosecco, frizzante czy też innego napoju pod gazem i korkiem.
A, pardą! Nie dla wszystkich. Tylko dla tych, którzy już po spożyciu korki kolekcjonują.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Huśtawka



Śmiem zaryzykować twierdzenie, że jak się człek dorobi już ukochanego potomstwa, to jakaś część mózgu cofa mu się w rozwoju. Normalnie 3 neurony idą na botoks i od 30+ odejmują im zero. Konsekwencji jest wiele, np. wylew niekontrolowanej radości na widok wymarzonej zabawki, bo: ja takiej nie miałam/miałam/zawsze chciałam mieć.

Oj, dajcie spokój. Znam ten przypadek. Też tak mam.

środa, 3 lutego 2016

Jak wykorzytać skrzynkę po winie i zrobić fancy uchwyt skórzany?

Masz gdzieś w domu upchaną skrzyneczkę po winie? Taką prezentową. Drewnianą. Masz? Na pewno masz, bo to takie cacuszko, które szkoda wyrzucić i zawsze może się do czegoś przydać!
Dziś serwuję odkrycie godne Kolumba! Takie pudełko po winie genialnie sprawdzi się jako... pudełko na coś innego! Ta daaa! Trzeba je tylko dowolnie upiększyć, żeby mniej przypominało giftbox, a bardziej box na Twoje wymarzone cóś.

wtorek, 12 stycznia 2016

Ciepła lampa


 Przetwarzam. Głównie z pobudek eko. Światowy konsumpcjonizm ma się niebezpiecznie dobrze, ja mu odrobinę przycieram nosa. Tak tyci, tyci.


Ostatnio pisałam o wykorzystaniu materiału z ubrań codziennych, dziś projekt również z garderobianego odzysku. Patrzyłaś/eś kiedyś na swój niechciany sweterek jak na źródło "nowej" włóczki?
Można? Można! Oczywiście nie każda dzianina się do tego nadaje, ale w większości przypadków sweter można z sukcesem spruć (w przygotowaniu post na ten temat).

W ten właśnie sposób udało mi się ostatnio pozyskać nieziemsko mięsistą włóczkę w kremowym kolorze.
 

Projekt na zimę: cieplutka lampa.
Uwielbiam lampy szkieletowe (o czym pisałam tu), ale tym razem retro abażur zamienił poliestrowe, świecące wdzianko na milutki sweterek,

sobota, 9 stycznia 2016

Oh, jeans!

Prędzej czy później nadchodzi czas, żeby rozstać się z ukochaną "sztuką dżins" (jak mawiał niezastąpiony Kabaret Potem). Ten dramatyczny moment przychodzi zazwyczaj wtedy, gdy takie jeansowe ubranie nie nadaje się już do dalszego noszenia; najzwyczajniej w świecie jest już "zanoszone" na śmierć, tj. do co najmniej trzeciej dziury. Wstyd przekazać dalej, żal wyrzucać. I co?
Przerabiamy!

Mam słabość do jeansu. Obiłam już nim krzesła, teraz przyszedł czas na domowe akcesorium - poduszkę.