Śmiem zaryzykować twierdzenie, że jak się człek dorobi już ukochanego potomstwa, to jakaś część mózgu cofa mu się w rozwoju. Normalnie 3 neurony idą na botoks i od 30+ odejmują im zero. Konsekwencji jest wiele, np. wylew niekontrolowanej radości na widok wymarzonej zabawki, bo: ja takiej nie miałam/miałam/zawsze chciałam mieć.
Oj, dajcie spokój. Znam ten przypadek. Też tak mam.
