z zupełnie innej bajki.
Witajcie, witajcie!
Chwilę mnie nie było.
Chwilę poświęciłam na rodzinę, podróże i zdrowie.
Tak mnie mój ostatni projekt rozbujał (patrz: huśtawka), że przeniosłam się nie tylko w czasie, ale też w miejscu. Kilka dni spędziłam w rodzinnych stronach. Ech, ten dziki, dziki zachód! Lasy, lasy i poniemieckie skarby na każdym kroku. Tu chce się odnawiać ;)
Po powrocie czekał na mnie skarb rdzennie polski, upolowany w rodzimej sieci.
No wiem. Ostatnio specjalizuję się w dziecięcych klimatach, ale jak tu się oprzeć?!


